K

Krzysztof Lijewski z Płocka: ile dzieci ma ikona szczypiorniaka?

piłkarz ręczny reprezentant

rozpoczął karierę w Wiśle Płock

żyje

Krzysztof Lijewski, legenda polskiej piłki ręcznej, zaczynał w Wiśle Płock – czy wiecie, jak wygląda jego życie prywatne zza parkietu? Od brata bliźniaka po rodzinne sekrety, odkrywamy, co ukrywa gwiazda z Płocka!

Początki w Płocku – kolebka kariery

W Wiśle Płock narodziła się jedna z największych gwiazd polskiego szczypiorniaka. Krzysztof Lijewski, urodzony 7 lipca 1983 roku w Gdańsku, trafił do Płocka jako młody talent i szybko stał się filarem drużyny. Czy wyobrażacie sobie, jak nastolatek z Pomorza podbija mazowieckie boiska? Debiut w pierwszej drużynie Wisły zaliczył w sezonie 2000/2001, mając zaledwie 17 lat. To właśnie w Płocku, w barwach nafciarzy, rozwinął skrzydła jako obrotowy, zachwycając kibiców dynamiką i siłą rzutu.

W Wiśle spędził siedem lat – od 2000 do 2007. W tym czasie klub pod jego wodzą zgarnął trzy tytuły mistrza Polski (2004, 2005, 2006), dwa Puchary Polski i triumf w Pucharze EHF w 2004 roku. Płock stał się dla Lijewskiego drugim domem. Fani do dziś wspominają jego mecze w Orlen Arenie – pełne pasji i walki. A pytanie brzmi: czy bez Płocka byłby tym samym Lijewskim, który stał się kapitanem reprezentacji?

Kariera i sukcesy – od Płocka na światowe szczyty

Po Płocku świat stał otworem. W 2007 roku Krzysztof Lijewski podpisał kontrakt z HSV Hamburg, niemieckim potentatem. Tam grał przez sześć sezonów, zdobywając trzy mistrzostwa Niemiec (2009, 2010, 2011) i Puchar EHF. Bundesliga to inna liga – dosłownie! Lijewski radził sobie znakomicie, notując setki bramek i asyst.

W reprezentacji Polski rozegrał 259 meczów, rzucając 365 bramek. Był kapitanem kadry, grał na IO w Pekinie 2008 (5. miejsce), MŚ 2007 (4. miejsce) i MŚ 2009 (brązowy medal). Czy pamiętacie jego rzuty w kluczowych momentach? Po Hamburgu wrócił do Polski – znów do Wisły Płock w 2014 roku, potem VfL Gummersbach, a na finiszu kariery Torus Wybrzeże Gdańsk. Zakończył zawodniczą grę w 2020 roku, ale Płock zawsze w sercu – wracał tam dwukrotnie!

Życie prywatne i rodzina – brat bliźniak i stabilny azyl

A co poza parkietem? Krzysztof Lijewski strzeże prywatności jak bramkarz strzeże bramki. Jest żonaty z Magdaleną Lijewską, a para ma dzieci – choć szczegóły wieku i liczby pociech nie są medialnym hitem, wiadomo, że rodzina to dla niego świętość. Czy wiecie o jego bracie bliźniaku? Michał Lijewski, też szczypiornista, grał w reprezentacji i Wiśle Płock! Bliźniacy dzielili szatnię, a ich synchronizacja na boisku była legendarna. Michał zakończył karierę wcześniej, ale braterska więź trwa.

Bez wielkich skandali czy rozwodów – Lijewski to typ faceta, który woli spokój niż flesze. Majątek? Jako wieloletni gracz Bundesligi i Wisły zarobił solidnie, ale nie afiszuje się luksusami. Dom w Gdańsku, rodzina blisko – to jego oaza. Pytanie: jak radzi sobie z życiem po karierze, bez fleszy stadionowych?

Ciekawostki – sekrety z szatni i poza boiskiem

Krzysztof Lijewski to kopalnia anegdot. Bliźniak z Michałem – obaj urodzili się w Gdańsku, obaj w szczypiorniaku. Pamiętacie, jak w Wiśle Płock grali razem? Kibice szaleieli! Inna ciekawostka: Lijewski był znany z niezłomnej kondycji – trenował jak maszyna, co pozwoliło mu grać na topie do 37. roku życia.

W Płocku ma status legendy – murale, wywiady, wspomnienia. A kontrowersje? Minimalne. Raz krytykowano go za decyzje trenerskie w kadrze, ale to drobiazg. Prywatnie? Lubi żeglarstwo – Gdańsk zobowiązuje! I co z majątkiem? Szacuje się, że po Bundeslidze został z niezłym kapitałem, inwestycje w nieruchomości, ale bez plotek o jachtach czy willach w Dubaju. Czy kiedyś wyjawi więcej?

Co robi dziś? Trener z Płockim DNA

Dziś, w wieku 41 lat, Krzysztof Lijewski jest trenerem. Od 2021 roku prowadzi Torus Wybrzeże Gdańsk, gdzie kończył karierę. Wrócił do korzeni – Pomorze, ale z płockim doświadczeniem. Czy marzy o powrocie do Wisły jako szkoleniowiec? Fani w Płocku czekają!

W wywiadach podkreśla rolę rodziny i Płocka w swoim życiu. "Wisła to mój drugi dom" – mówi. Aktywny w mediach społecznościowych, dzieli się treningami i życiem z dziećmi. Przyszłość? Może kadra, może komentator. Jedno pewne: Płock pamięta, a on nie zapomina. Co przyniesie los legendzie szczypiorniaka?

Inne osoby z Płock